Lotnisko Reymonta leży na południowy zachód od centrum Łodzi, tuż przy miejskiej zabudowie.
Nie mamy jeszcze parkingów przy lotnisku Łódź
Pierwszy plac pojawi się tu, gdy operator go wystawi. Niżej masz dojazd na lotnisko.
Ruch pasażerski jest tu niewielki, a place stoją w miejskiej zabudowie tuż obok lotniska.
Z dalszej trasy najkrótsze wejście prowadzi zachodnią obwodnicą Łodzi, czyli drogą ekspresową S14 o długości około 41 km, która omija Łódź, Zgierz i Pabianice po zachodniej stronie i ma dedykowany węzeł „Łódź Lublinek” zapewniający dostęp do lotniska. Nie trzeba więc przejeżdżać przez miasto, żeby dotrzeć pod terminal.
Sama Łódź stoi przy najważniejszym drogowym skrzyżowaniu kraju: autostrada A1 z północy na południe krzyżuje się z A2 ze wschodu na zachód w węźle Łódź Północ, dawniej Stryków I, na północ od miasta, a niżej na A1 pracują węzły Łódź Wschód, Łódź Górna i Łódź Południe. S14 wchodzi w A2 w węźle Emilia i w S8 w węźle Róża, więc na obwodnicę da się wejść praktycznie z każdego kierunku centralnej Polski i zjechać nią wprost na Lublinek.
Lotnisko obsługują miejskie linie MPK 65A i 65B, a przystanki znajdują się bezpośrednio przed wejściem do terminala; od strony Kalisk kursuje 65B z przystanku Bandurskiego. Najbliższa stacja kolejowa to Łódź Retkinia, ale bezpośredniego połączenia szynowego z terminalem nie ma — pozostaje w planach, więc kolej nie jest tu realną alternatywą dla auta.
Pod sam terminal wprowadzają dwie ulice, gen. Stanisława Maczka oraz Franciszka Plocka, a adresem portu jest ul. gen. S. Maczka 35. Lotnisko zajmuje południowo-zachodnią część Łodzi i dzieli je od centrum około 6 km, więc ze Śródmieścia dojedziesz tu, nie wchodząc w ogóle na trasy szybkiego ruchu.
Jeśli auto ma zostać poza terenem portu, nawigację warto od razu ustawić na adres obiektu, a nie na terminal — ostatni kilometr wygląda wtedy inaczej niż trasa prowadzona na lotnisko. Obiekty spoza terenu portu mają adresy na Lublinku i w sąsiednich osiedlach — wciąż w granicach miasta.
Bliskość centrum jest tu główną zaletą i główną osobliwością. Do terminala dojedziesz miejskimi ulicami, a część placów leży na tyle blisko, że transfer to kwestia paru chwil albo krótkiego spaceru z bagażem podręcznym. Terminal jest jeden, wejście jedno i nie ma tu czego uzgadniać poza godziną.
Rozkład Łodzi jest wąski, więc dostępność miejsc rzadko bywa problemem — częściej jest nim to, czy plac w ogóle obsługuje daną porę. Sprawdź na karcie parkingu godziny pracy i to, czy ktoś wyda Ci auto po późnym przylocie. Przy niewielkim ruchu obsługa bywa dostosowana do rejsów, a nie dostępna non stop.
Rezerwację opłacasz online, w chwili jej składania. Do wyboru masz BLIK, kartę płatniczą i szybki przelew bankowy — te same metody, które znasz ze sklepów internetowych. Żadna z nich nie jest droższa od pozostałych i nie ma kaucji pobieranej dodatkowo na bramce.
Płacisz cenę parkingu, bez opłaty rezerwacyjnej i serwisowej. Cena widoczna przy rezerwacji jest ceną końcową za cały postój. Obejmuje miejsce oraz transfer, jeśli operator wlicza go w stawkę; usługi dodatkowe wybierasz sam i widzisz je jako osobne pozycje rachunku. Po opłaceniu dostajesz e-mailem potwierdzenie z numerem rezerwacji i to ono jest Twoim dokumentem na miejscu.
Bezpłatne odwołanie działa do terminu granicznego ustalonego przez operatora placu. Termin ten widzisz na karcie parkingu, zanim zapłacisz. Po odwołaniu pieniądze wracają tą samą drogą, którą przyszły, na konto albo kartę użytą przy zakupie.
„Bezpieczny" to zbiór konkretów, nie hasło. Monitoring znaczy kamery obejmujące miejsca postojowe, a nie samą bramę. Ogrodzenie znaczy zamknięty teren z kontrolowanym wjazdem. Oświetlenie decyduje o tym, czy nocny odbiór auta jest komfortowy. Polisa operatora określa, za co odpowiada on, a za co Twoje własne ubezpieczenie — o zakres pytaj przed zostawieniem auta.
Osobna sprawa to kluczyki. Część placów prosi o ich zostawienie, żeby móc przestawiać auta na ciasnym terenie, część nie rusza pojazdu wcale. Obie praktyki są normalne, ale różnią się konsekwencjami: przy zostawionych kluczykach zabierz z auta dokumenty i pilota od bramy garażowej, a schowek zostaw pusty.
Zabierz z auta wszystko, co ma wartość albo dane: laptop, dokumenty, ładowarki, urządzenie do opłat drogowych. Zimą doładuj akumulator i uzupełnij płyn do spryskiwaczy zimowy, bo auto stojące tydzień w mrozie startuje gorzej niż codziennie używane. Latem odsuń auto od wpływu słońca na deskę rozdzielczą, jeśli plac daje taki wybór.
Sprawdź wysokość auta, jeśli jedziesz vanem, SUV-em z boxem dachowym albo z bagażnikiem rowerowym na dachu. Wielopoziomowe parkingi przy terminalach mają bramkę wysokościową i wyższe auto po prostu na nie nie wjedzie. Place otwarte poza terenem lotniska zwykle nie mają takiego ograniczenia — na karcie parkingu widzisz, czy plac jest zadaszony, czy odkryty.
Na miejscu podajesz numer rezerwacji albo pokazujesz e-mail z potwierdzeniem. Obsługa spisuje numer rejestracyjny, wskazuje miejsce i — jeśli plac tego wymaga — odbiera kluczyki. Dobrze jest wpisać numer rejestracyjny już przy rezerwacji, bo wtedy wjazd sprowadza się do otwarcia bramy.
Transfer na terminal ruszą zwykle zaraz po zaparkowaniu, a kurs powrotny zamawiasz telefonicznie po odbiorze bagażu. Numer telefonu do obsługi jest w potwierdzeniu rezerwacji i warto zapisać go w telefonie przed wylotem, razem z adresem placu — po nocnym lądowaniu nikt nie chce szukać maila.
Najkrótsze wejście z tras szybkiego ruchu prowadzi zachodnią obwodnicą Łodzi S14 i jej dedykowanym węzłem „Łódź Lublinek”, który zapewnia dostęp do lotniska; dalej pod terminal wprowadza ul. gen. Maczka albo ul. Franciszka Plocka. Z A2 na S14 zjeżdża się w węźle Emilia, z S8 w węźle Róża, a A1 krzyżuje się z A2 na północ od miasta, w węźle Łódź Północ.
Około 6 km w kierunku południowo-zachodnim. Port leży w granicach administracyjnych Łodzi, na osiedlu Lublinek, więc jadąc ze Śródmieścia, nie musisz wchodzić na drogi szybkiego ruchu ani opuszczać miasta. To dystans miejski, a nie podmiejska wyprawa jak przy portach obsługujących aglomerację z kilkudziesięciu kilometrów, i właśnie dlatego dojazd własnym autem jest tu tak prosty.
Autobus tak, pociąg nie — i ta różnica boli przy porannym rejsie. Miejskie linie 65A i 65B dowożą do ul. Piotrkowskiej i dworca Łódź Kaliska w kilkanaście minut, a do Łódź Fabryczna w około 30 minut, ale o świcie rozkład dopiero się rozkręca. Najbliższa stacja kolejowa, Łódź Retkinia, nie ma połączenia z terminalem i łącznica pozostaje w planach bez daty, więc szynami tu nie dojedziesz.
W trzecim kwartale, od lipca do września: w 2025 roku obsłużono wtedy 169 827 pasażerów, wobec 87 248 w kwartale pierwszym. Różnicę robią czartery do Turcji, Egiptu, Grecji, Tunezji i Bułgarii, skupione w wakacje. Pierwszy kwartał jest dołkiem, więc wylot w sierpniową sobotę planuje się z większym zapasem i wcześniej niż ten sam wyjazd w lutym.
To tutaj typowy scenariusz. Wyjazd do rodziny w Wielkiej Brytanii lub Irlandii i wakacyjny czarter rzadko trwają dzień: w 2024 roku czartery przewiozły 93 373 pasażerów, a znaczna część 337 397 podróżnych rejsowych to ruch diasporowy. Przy postoju tygodniowym albo dwutygodniowym liczy się stawka za cały okres i to, w jakich warunkach stoi samochód — część obiektów pod Lublinkiem ma stanowiska zadaszone, część zwykły plac.